Moja praca na podestach ruchomych

Od zawsze lubiłem czuć zastrzyk adrenaliny, jako dzieciak, chodziłem do sadu sąsiadów, podbierać jabłka, z nadzieją na to, że ktoś mnie zauważy i będzie gonić. Nigdy nie mogłem usiedzieć na miejscu, moi rodzice często byli wzywani do szkoły, bo biłem się z innymi chłopcami.

Jak podesty odmieniły moje życie?

wynajem podesty ruchomeŻadne kary nie pomagały, chęć poczucia dreszczyku emocji, była silniejsza ode mnie. Mieszkając w Tatrach, często chodziliśmy na górskie wycieczki. Kiedy nikt mnie nie pilnował, stawałem na krawędzi przepaści i patrzyłem w dół. Nie bałem się tak, jak inne dzieci, marzyłem o tym, żeby wyrosły mi skrzydła, wtedy mógłbym szybować po niebie jak ptak. Wszyscy się martwili, co ze mnie wyrośnie, myślę, że niepotrzebnie. Co prawda nie udało mi się zdobyć wykształcenia, kiedy skończyłem osiemnaście lat, zrezygnowałem ze szkoły średniej. Nie było mnie stać na takie rozrywki jak skok ze spadochronem, ale znalazłem inny sposób, na zapewnienie sobie codziennej dawki adrenaliny. Zatrudniłem się w firmie, zajmującej się myciem okien i wieszaniem billboardów reklamowych z podestów ruchomych. Szef widział we mnie potencjał, więc wysłał mnie na kurs obsługi podestów, żebym mógł odciążyć starszych pracowników i szkolić nowych. Do moich zadań należało obsługiwanie maszyn i robienie przeglądów. Kiedy szef postanowił rozszerzyć działalność, to ja miałem przygotować na wynajem podesty ruchome, które kupił używane z zagranicy. Czułem, że stałem się ważną częścią firmy. Z czasem awansowałem coraz wyżej, sam zarządzałem kilkoma ekipami.

Moje uzależnienie od mocnych wrażeń, pomogło mi, wbrew obawom bliskich, osiągnąć sukces w życiu. Warto przekuwać swoje słabości w zalety, bo mogą się one okazać naszymi najmocniejszymi stronami. Moja pasja, stała się moją pracą, dzięki temu, jestem naprawdę szczęśliwy.

About the author: Paulina Szymańska