Soczewka dopasowana do potrzeb astygmatyków

Przez wiele lat nosiłam okulary choć przyznam, że szczerze ich nienawidziłam. Obecnie ich noszenie stało się bardzo modne, ale tak naprawdę tylko ci, którzy byli niegdyś na nie skazani będą potrafili dostrzec ich prawdziwe wady. Dopiero kiedy przerzuciłam się na soczewki, przestało mi przeszkadzać to, że mam wadę wzroku.

Soczewka dla astygmatyków

soczewki toryczneNigdy nie lubiłam nosić okularów. Jestem dziewczyną dosyć aktywną fizycznie i zawsze lubiłam wszelkiego rodzaju sport, a noszenie okularów uniemożliwiało mi robienie tego, co naprawdę kocham. O ile na początku moja wada wzroku była nieznaczna i mogłam sobie zagrać w siatkówkę bez okularów, tak teraz znacznie się pogorszyła i nie widziałam sensu w graniu bez nich, a z nimi się nie dało. Nigdy też nie udało mi się dopasować takich oprawek, które sprawiłyby, że wyglądałabym ładnie. Ktoś może zapytać, dlaczego od razu nie przerzuciłam się na soczewki, jednak w tym przeszkadzał mi mój astygmatyzm. W końcu jednak odkryłam, czym są soczewki toryczne. Jest to rodzaj soczewek przeznaczony właśnie dla astygmatyków. Nie tylko korygują wzrok, ale właśnie też astygmatyzm. Już od pierwszego założenia soczewek przy moim okuliście zrozumiałam, dlaczego wszyscy tak je zachwalają. Nagle moje pole widzenia nie było niczym ograniczone, nie musiałam się bawić w przecieranie ich i czyszczenie co kilkanaście minut z kurzu, jak to miało miejsce w przypadku okularów, kiedy sobie np. spacerowałam. Wreszcie też mogłam zacząć uprawiać sport, a nawet wybrać się na pływalnie!

Moje życie naprawdę stało się niezwykle komfortowe, odkąd przesiadłam się na soczewki. Obecnie okularów używam jedynie w zaciszu domowym, a kiedy wychodzę, nawet po bułki do sklepu – zawsze zakładam soczewki. Na uwagę zasługuje również fakt, że są niezwykle wygodne i często nawet zapominam, że je nosze! 

About the author: Zofia Majewska