Wymarzony ogród z automatycznym nawadnianiem

Średniozamożni mieszkańcy Łodzi bardzo często wypatrują okazji, aby za niewielkie pieniądze zakupić dom albo działkę pod zabudowę. Z badań, przeprowadzonych przez uczelnie wyższe, wynika, że wzrasta zainteresowanie kierunkiem architektura krajobrazu.

Czy automatyczne nawadnianie ogrodu spełnia marzenia ?

automatyczne nawadnianie ogrodów - łódźOd zawsze uwielbiałam pomagać babci w ogrodzie. Będąc małą dziewczynką odwiedzałam ją bardzo często na jej działce pod Łodzią. Razem przygotowywałyśmy rabaty na kwiaty czy teren pod uprawę warzyw. Babcia powtarzała mi, że takie hodowanie własnych przetworów pozwala połączyć przyjemne z pożytecznym. To co wyrośnie, będzie zdrowsze od tych wszystkich przerośniętych warzyw w marketach – tak mi mówiła. Utrapieniem było ciągłe bieganie z konewką po wodę. Uważałam to za marnowanie czasu. Dlatego też, kiedy stanęłam przed swoją pierwszą ważną decyzją – kierunkiem studiów, pomyślałam właśnie o niej. W głowie rodziły mi się pomysły, w jaki sposób będę zachęcać swoich przyszłych klientów, aby skorzystali właśnie z moich pomysłów na automatyczne nawadnianie ogrodów. Wśród nich były takie slogany, jak: ze mną twój ogród przeżyje metamorfozę stulecia albo wybierz mój projekt na ogród dla swoich dzieci. Po wielu latach studiów odnalazłam swoje notki reklamowe, a wśród nich ten, który najbardziej zapadł mi w pamięć: automatyczne nawadnianie ogrodów – Łódź – hoduj to, co jesz bez wysiłku. Okazał się to strzał w dziesiątkę. Telefony urywały się bez przerwy. Jedno zamówienie spływało za drugim. Jako świeżo upieczony student byłam w siódmym niebie. Moje dziecinne zajęcie stało się sposobem na życie.

Dzisiaj zarządzam grupą dziesięciu pracowników. Zatrudniam ludzi z pasją, którzy doceniają to, co mogą zaoferować innym oraz rozumieją, jakie wartości są dla mnie ważne. Cieszę się, że podjęłam w tamtym momencie decyzję, aby połączyć swoje hobby z pracą. Wielką radość przynosi mi realizacja każdego projektu i szczęście, jakie daje w ten sposób innym.

About the author: Paulina Szymańska